Anglia, Berkhamsted, Życie na gorąco @ 11 Czerwiec 2009, Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić poniżej swoje hasło:


Przecież tak na prawdę mieszkamy w Warszawie, w Berko jesteśmy tylko na wakacjach, jeździmy, zwiedzamy.
Za trzy miesiące wracamy :)

Zawiało, zacięło, dmuchnęło i spadł śnieg. A potem nastąpił całkowity paraliż, dramat na drogach, zamknięte autostrady, kolej zatrzymana, metro nie wyjechało, autobusy zostały w zajezdni. Ba! Nawet są podejrzenia, że kierowcy rzeczonych autobusów nie dojechali do pracy, bo nie mieli czym! Prawdziwa klęska na całej linii. Zakłady pracy nie ruszyły w poniedziałek z braku pracowników, szkoły zostały zamknięte, bandy rozszalałych, młodych ludzi, w kombinezonach narciarskich i z sankami na postronkach.

Śnieżyca przed ratuszem

Śnieżyca przed ratuszem

...i zima w bocznych uliczkach.

...i zima w bocznych uliczkach.

Spokój po burzy

Wszyscy siedzą w domach

Szkoły pozamykane

Szkoły pozamykane

Spokój w parku

Spokój w parku

Krajobraz po ataku zimy

Krajobraz po ataku zimy

PS. A skąd ci wszyscy ludzie mają w domach sanki i po co je trzymają na 2-3 dni śniegu w roku (przy dobrych układach) – nie udało się ustalić.

Ratusz

Ratusz

Choinka na High Street

Choinka na High Street

High Street

High Street

Pub Rising Sun

Pub Rising Sun

Rising Sun pub w Berko:

There is a pub in Berkhamsted

They call the Rising Sun

And it’s been the ruin of many young drunk boys

And God I know I’m one.

Berkhamsted Collegiate School

Berkhamsted Collegiate School

Berkhamsted Collegiate School - hol główny

Berkhamsted Collegiate School - hol główny

Berkhamsted Collegiate School - Kaplica

Berkhamsted Collegiate School - Kaplica

Berkhamsted Collegiate School - Dziedziniec

Berkhamsted Collegiate School - Dziedziniec