Drugi dzień pobytu w Rabacie przeznaczyliśmy na zwiedzanie okolicy. Plecaków nie udało się zostawić w przechowalni na stacji z powodu braku takowej. Ruszyliśmy więc z całym dobytkiem. Pierwszy kurs taksą obraliśmy na twierdzę Kasbah. Życzliwi i bezinteresowni mieszkańcy skierowali nas na taras najkrótszą drogą przez malownicze, wąskie uliczki o posadzkach malowanych na biało i ścianach na kolor błękitny. Rankiem miasto budziło się dopiero do życia, więc nic nie zakłócało naszej wycieczki.
Z twierdzy pojechaliśmy na drugi koniec miasta zajrzeć do opuszczonego miasta rzymskiego Sala Colonia i nekropoli Merenidów Chellah. Początkowo miejsce na skarpie nad brzegiem rzeki Wadi Bu Raghragh było osiedlem Fenicjan i Kartagińczyków. Ok roku ad.40 kontrolę przejęli Rzymianie, tworząc jeden z najdalej wysuniętych przyczółków imperium. Poddali się jednak Berberom, a w 1154r. ludność przeniosła się na drugi brzeg rzeki nad morze zakładając miasto Sala. Na miejscu opuszczonej osady sułtan Abou al-Hassan utworzył nekropolię i otoczył ją murami.






























































