Stonehenge – cóż, ikona Anglii, jedna z wielu. Kilkanaście głazów poukładanych w kręgu, na niewielkim płaskowyżu w rozwidleniu dróg. Niby nic takiego, a jednak jak sobie pomyśleć, że ktoś je tu postawił rozmyślnie, mając jakiś w tym cel i przetrwały wszelkie zawieruchy historyczne to robi to wrażenie.

Stonehenge
Zawiało, zacięło, dmuchnęło i spadł śnieg. A potem nastąpił całkowity paraliż, dramat na drogach, zamknięte autostrady, kolej zatrzymana, metro nie wyjechało, autobusy zostały w zajezdni. Ba! Nawet są podejrzenia, że kierowcy rzeczonych autobusów nie dojechali do pracy, bo nie mieli czym! Prawdziwa klęska na całej linii. Zakłady pracy nie ruszyły w poniedziałek z braku pracowników, szkoły zostały zamknięte, bandy rozszalałych, młodych ludzi, w kombinezonach narciarskich i z sankami na postronkach.

Śnieżyca przed ratuszem

...i zima w bocznych uliczkach.

Wszyscy siedzą w domach

Szkoły pozamykane

Spokój w parku

Krajobraz po ataku zimy
PS. A skąd ci wszyscy ludzie mają w domach sanki i po co je trzymają na 2-3 dni śniegu w roku (przy dobrych układach) – nie udało się ustalić.