Wszyscy zbierają na cele charytatywne pod szyldem Comic Relief. Okręt adm. Nelsona również.

HMS Warrior Comic Relief mod
Wszyscy zbierają na cele charytatywne pod szyldem Comic Relief. Okręt adm. Nelsona również.

HMS Warrior Comic Relief mod
Kulinarnie.
Krótko, nie będę się rozpisywać. W Portsmouth jest taki pub / bar, nazywa się The Ship & Castle. Wygląda mniej więcej tak:

The Ship & Castle
Można śmiało powiedzieć – dobrze nie jest. Kolor na fasadzie dobrany dość śmiało, żeby nie powiedzieć nic złego. A w środku nie lepiej, wystrój jak w większości pubów, czyli dywan z piwem i umeblowanie a’la Ludwik przedostatni. Ale przejdźmy do sedna: zdecydowanie nie polecamy. Omijać. Na lunch – po jednym daniu na osobę czekaliśmy 40min przy niepełnej obsadzie lokalu. Kawa – lura. Jedzenie – w sumie znośne, koniec końców. Ja trafiłem na jakieś ciekawostki rybne, ale reszta była raczej zadowolona.
Reasumując – OMIJAĆ.
Stay away this place, mate.
Pierwszy przystanek – punkt widokowy nad jeziorem Thirlmere przy drodze na Keswick.

Widok znad jeziora Thirlmere na Keswick
Krąg kamienny Castlerigg wzniesiony niedaleko Keswick w Cumbrii składa się z 38 kamieni głównych i 10 rozlokowanych na otaczającym obszarze. Najwyższy ma 2.3m. Datowany jest na ok 3000 rok pne, początek okresu neolitycznego i jest jednym z najstarszych w Brytanii.

Kamienny krąg Castlerigg
Droga doliną Newlands, pierwsza wyprawa w góry przełęczami. Dzień słoneczny + malownicze obłoczki na niebie.

Widok na szczyt Skiddaw
Widok na dolinę Newlands z nawyższego punktu przełęczy. W oddali majaczy szczyt Blencathra Saddleback.

Dolina Newland i Blencathra Saddleback w oddali

Droga w górę doliny Newlands
Między doliną Newland a Honister Pass przejeżdżaliśmy nad jeziorem Buttermere.

Sosny na brzegu Buttermere
Honister Pass, pogoda się już powoli psuje, ale i tak widoki są niepowtarzalne.

Honister Pass

Kręta droga przez przełęcz Honister Pass

Fauna i flora na Honister Pass

Z górki na pazurki
Dzień ostatni, powrót zaplanowaliśmy przez Carlisle. Prosto z parkingu wjechaliśmy na Kirkstone Road prowadzącą przez Kirkstone Pass. Pogoda nie dopisała tego dnia, rano padał grad i deszcz. Udało nam się na chwilę uciec chmurom i zrobić kilka zdjęć z drogi.

Kirkstone Pass, widok na Ill Bell

Droga do domu
I panoramki na koniec.

Katedra w St. Albans

Detal fasady


Kaplica Marii Panny

Wallingford Screen

Witraż Kaplicy Prześladowanych

Anioły w Kaplicy Ramryge

Sio!