Cisza i spokój na pustych krajobrazach cypla Dungeness. Kamienista plaża, niskie, zimowe słońce, parterowe domki z tektury i mini-kolejka parowa – na pewno jeszcze tam wrócimy (z lepszymi, większymi i mniejszymi obiektywami :P)

Latarnia nad plażą

Łowcy chmur

Osada na końcu cypla

Taki sobie domek nieduży

... ze skrzyneczką na listy

Czarny domek na prerii

Jako posiadacze Saaba poczuliśmy się zobowiązani wziąć udział w konwoju demonstracji poparcia dla inicjatywy utrzymania marki na rynku. Konwoju z Luton do Imperial War Museum w Duxford. O ile można nazwać konwojem kawalkadę dwustu samochodów o, bądź co bądź, sportowym charakterze grzmiącą 80-90 mil na godzinę wszelkimi możliwymi drogami do celu. Ale tylko jeden dostał „bilecik” od policji, a później wylewał żale, że jeśli on dostał, to co najmniej tuzin innych Saabów też powinien.
Konwój wyjechał z Luton, przejechał obok siedziby Saab UK (nie sądzę, żeby ktoś nas zauważył) i podążył do Imperial War Museum w Duxford. Było strasznie fajnie, pomijając fakt, że nikt nie wspominał, że bilety do muzeum będą takie drogie. Przynajmniej dostaliśmy kawę i SaabCake za free, za okazaniem kluczyka do samochodu i wygraliśmy Saab Torbę + Kubek w loterii.