Ocalony przed zapomnieniem przybył do nas nowy mebel – fotel jej królewskiej mości, nasz pierwszy Ludwig XV. Przyjechał zwisając z otwartego bagażnika, przywiązany do ramy samochodu z przyklejonym taśmą klejącą trójkątem ostrzegawczym. Były 2-3 przystanki, żeby sprawdzić czy fotel i trójkąt są na miejscu i żeby przepuścić sznur samochodów za nami ;). Ale jest. I jest niespodziewanie wygodny.

Nowy Mebel

Jego Wysokość o tej porze nie urzęduje.

A wszystko to tylko dzięki niezwykłemu sprytowi i zaradności DD!

Znow udalo mi sie zlapac poranny autobus.
Tak, tak. Wciaz jeszcze nie jezdze sama samochodem.
Ale czuc, ze nadchodzi wiosna! Dzis drugi dzien z rzedu nie padalo. No i jest prawie widno jak wstaje (na ten poranny autobus)
Bardzo Wazne Pytanie:
Czy ktos wie moze, jak nauczyc sie parkowania bez zarysowania?